środa, 9 grudnia 2015

Co ze mną było jak mnie nie było?

Dzisiaj napiszę kilka słów o tym dlaczego mnie nie było i co przez ten czas się u mnie działo.

Głównym powodem mojego zniknięcia był (na szczęście!) przejściowy brak satysfakcji z piania tutaj i myślę, że nie ma co drążyć tego, co złe. Ważne, że było, minęło i teraz wracam z nowymi pomysłami i uśmiechem na twarzy :). Największym wyzwaniem, z którym będę się musiała zmierzyć jest ciągle nieidealny stan moich paznokci, które się rozdwajają, a co za tym idzie trwałość robionych mani czasem potrafi doprowadzić do szału (człowiek przecież nie po to siedzi nad paznokciami kupę czasu, żeby następnego dnia zobaczyć odpryski). Kolejnym wyzwaniem będą zdjęcia i ograniczenia techniczne - czasem ręce (i nie tylko ;)) opadają, kiedy piękny efekt na paznokciach nie chce się przełożyć na piękny efekt na zdjęciu. Z tego powodu zima to kiepski moment na powrót, ale jest to pora roku, która nastraja mnie pozytywnie i mam nadzieję, że dzięki temu przezwyciężę te wszystkie trudności!

Co mnie skłoniło na powrót tutaj? Zdecydowanie tęsknota za pisaniem podparta namową najbliższych. Punktem zapalnym był instagram i wszechobecne zdjęcia z Meet Beauty Conference - wtedy naprawdę zatęskniłam i żałowałam, że nie może mnie tam z Wami być.

Jeśli chodzi o to co się u mnie działo i dzieje...
Kto mnie śledzi na instagramie ten wie, że w wakacje usłyszałam jedno z najpiękniejszych pytań od mojego J., czyli czy wyjdziesz za mnie?. Wszystko wydarzyło się w Tatrach, miejscu dla nas już wcześniej szczególnym, więc od tej pory mam jeszcze większy sentyment do tego wspaniałego miejsca. Poniższe zdjęcie nie jest pozowane, był z nami nasz przyjaciel - fotograf, który uwiecznił tą wspaniałą chwilę (chwilę, która nie była pozbawiona stresu, bo mimo, że pierścionek pasuje na mnie jak ulał, to w ten upalny dzień, po kilku godzinach wędrówki, krew spłynęła do rąk i sprawiła, że palce troszkę mi spuchły... :D).


W wakacje pierwszy raz (i jedyny jak do tej pory) spróbowałam manicure hybrydowego. Wykonałam go sama, korzystając z zestawu koleżanki. Cały proces malowania trwał dość długo (ze świadomością, że ponoszę go trochę dłużej niż zwykle, wyjątkowo starałam się, żeby wszystko wyglądało idealnie ;> no ale w grę wchodziły też plotki, ploteczki...), ale komfort posiadania idealnie wyglądających paznokci bez stresowania się odpryskami był niesamowity. Mimo tego, na razie jednak nie planuję przestawiać się na hybrydy i nie będę kupowała swojego zestawu.


Jeśli natomiast chodzi o szarą rzeczywistość to jestem już na piątym roku studiów, W związku z tym jestem na etapie pisania pracy magisterskiej, przez co nie zawsze mam tyle wolnego czasu ile bym chciała, ale tak to już jest :).

32 komentarze:

  1. U mnie tez jakos blog troszeczkę odszedł w odstawkę ale fajne jest to ze zawsze można tu wrócić. Piękny pierścionek i gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba odsapnąć, a najważniejsze jest chyba to, żeby nie stracić przyjemności z pisania :) dziękuję!

      Usuń
  2. Gratulacje! Zaręczyny w Tatrach super sprawa :) ja teżp ierwszy raz spróbowałam hybryd u koleżanki, ale już potem dwa dni później zamówiłam swój zestaw z semilaca :D i do tej pory jestem zakochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) my każde nasze wakacje, odkąd się poznaliśmy, spędzamy właśnie w tym miejscu, więc już wcześniej było dla mnie bardzo ważne :) Kocham góry, tam potrafię naprawdę odpocząć (oczywiście nie w sensie fizycznym.. :D).

      Usuń
  3. gratulacje :)
    i kurczę, ja nie wiem co wszyscy są teraz tacy porządni :D ja swoją pracę magisterską zaczęłam pisać dopiero po skończeniu studiów. baw się póki możesz :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja promotorka ciśnie ostro, a jest typem kobiety, której lepiej nie podpadać ;) z drugiej strony, kiedy wszyscy będą cisnąć pod koniec roku akademickiego to ja pewnie będę mogła balować, bo już będę miała wszystko gotowe :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Ja też czasem tracę wenę, lepiej odpocząć niż robić coś na siłę. Gratuluję zaręczyn ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak :) blogowanie traktuję jako przyjemne hobby (z naciskiem na przyjemne) i chcę żeby tak pozostało! Dziękuję :)

      Usuń
  5. Gratulacje! :) Szczęścia <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję ;) też nie mam zbyt dużo czasu teraz, bo przygotowuję się do matury, ale wcale nie mam motywacji do nauki, za to do pisania jakby zdwojoną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kiedy spadają na nas takie obowiązki to nagle można znaleźć w sobie zapał do wszystkiego... :D pokój nagle zaczyna błyszczeć, na blogu pełno wpisów, człowiek nawet ma ochotę zacząć czytać książkę do której zbiera się od roku... skąd ja to znam :P

      Dziękuję :)

      Usuń
  7. gratuluję ;) u mnie też niestety widmo pracy magisterskiej wisi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      No niestety, taka dola studenta :P z jednej strony mi się nie chce, a z drugiej mam ochotę zrobić to czym prędzej żeby mieć z głowy (ale jak przychodzi co do czego to i tak zostawiam wszystko na ostatnią chwilę.. :D).

      Usuń
  8. Gratulacje!
    Ja teraz też się męczę z magisterką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Oj tak, niestety "męczę"jest tutaj bardzo odpowiednim słowem... :P

      Usuń
  9. Gratuluję! Masz piękny kształt paznokci :) Ja zastanawiam się nad hybrydami, jednak jak na razie muszę trochę wzmocnić moje własne paznokcie i przede wszystkim pozwolić im urosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) kształt paznokci, to coś za co mogę podziękować mamie, bo na szczęście przejęłam go po niej :).

      Jeśli chodzi o wzrost paznokci to akurat hybryda może być tutaj pomocna. Ja moje muszę często skracać, bo ciągle się łamią i rozdwajają. Mechaniczne uszkodzenia też dają im się we znaki. Hybryda je w moim przypadku przed tym wszystkim zabezpieczyła i naprawdę pozwoliła im nieźle urosnąć :)

      Usuń
  10. Gratulację! Bardzo się cieszę, że wróciłaś ;) Zapraszam do mnie : http://ma--ry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje :)
    Trafiłam na Twojego bloga dopiero po tym jak przestałas regularnie pisać, ale widać warto było czekać :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich słów warto było wrócić <3 :D dziękuję!

      Usuń
  12. Bardzo się cieszę, że wracasz! :) I gratuluję zaręczny! Sama w tym roku powiedziałam "tak", to cudowna chwila :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę <3 i tak, zgadzam się, to magiczna chwila! Również gratuluję zaręczyn :*

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Każdy sprawia mi ogromną radość i mobilizuje do dalszej pracy :)

Na zadane pytanie odpowiem pod notką.

Wszystkie komentarze będące reklamą są przeze mnie ignorowane, więc proszę o nie umieszczanie ich.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...