Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złote. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złote. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 października 2013

OPI, Goldeneye

Pewnie się dziwicie co to za buteleczka skoro mowa o lakierze OPI, a tu bach, niespodzianka ;). Prawie niczym wilk w owczej skórze, choć to powiedzenie nie do końca tu pasuje, bo ma wydźwięk raczej negatywny, a ten lakier zdecydowanie do rzeczy nieprzyjemnych nie należy. Mowa tu oczywiście o Goldeneye z kolekcji Skyfall, którego odlewkę przysłała mi Oczuchmurność (:*) przy okazji lakierowej wymiany. 


Goldeneye to typ żółtego złota, kolorem identyczny jak mój (jedyny) złoty łańcuszek ;). O dziwo dobrze mi się go nosiło, choć za złotem nie przepadam - noszę tylko i wyłącznie srebrną biżuterię, a w przypadku lakierów, do tej pory najlepiej czułam się w złotku od IsaDory, które jest zdecydowanie chłodniejsze. Niemniej jednak, efekt tego bardzo przypadł mi do gustu i na pewno zagości on na moich paznokciach jeszcze nie raz, ale najpewniej w postaci bardziej minimalistycznego akcentu To, co w nim jednak najlepsze to wykończenie: glassflecked o dużych drobinkach, które ładnie odbijają światło dając niesamowity efekt. Do krycia potrzebuje trzech cienkich warstw, ale tempo wysychania wynagradza tę niedogodność. Konsystencja przyjazna, glassflecki równomiernie rozkładają się na paznokciu. 

Co myślicie? Nosicie czasem złote lub srebrne lakiery imitujące prawdziwy metal? 

Ja po tej próbie wiem jedno: fajnie było spróbować lakieru tak znanej marki, ale 35-50 zł to ja bym za niego nie zapłaciła ;). 

Pozdrawiam ciepło, 
ejndzel

piątek, 28 grudnia 2012

Golden Rose, Jolly Jewels nr 103

Dzisiaj pokażę Wam lakier, który myślę, że będzie idealny na Sylwestra (on lub jego srebrny kolega).  Sama pewnie użyję któregoś z tych dwóch lakierów, bo podejrzewam, że w gorączce przygotowań nie znajdę czasu na jakiekolwiek zdobienie ;) chciałabym w tym roku zaszaleć z makijażem, a przy moim braku zdolności pewnie trochę to potrwa zanim coś mi zacznie wychodzić.

Zdjęcia robiłam już jakiś czas temu, niestety nie było wtedy dobrego światła, ale w necie jest już mnóstwo zdjęć tego lakieru... więc mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość ;)


w świetle dziennym:

z lampą:

pod światło:

Lakier składa się z bezbarwnej bazy wypełnionej złotym zmielonym brokatem, łososiowymi piegami i sześciokątami. Podoba mi się to, że nie jest to czyste i przeciętne złotko, dzięki tym piegom i sześciokątom jest dużo ciekawsze. Pędzelek jest wygodny i równomiernie rozprowadza brokat. Jeśli chodzi o krycie to mamy tutaj podobną historię jak u srebrnego nr 102, czyli "dwie dają trochę subtelniejszy efekt (jeśli w ogóle można o takim tutaj mówić ;)), ale trzy zapewniają stuprocentowe krycie.". Ja osobiście wolę opcję trzech warstw. Czas schnięcia w porządku, jak to z brokatami bywa. Nie pamiętam czy dołożyłam mu jakiś top do zdjęć.

Cena to 12,90 zł za 10,8 ml. Lakier ten zamówiłam przy okazji DDD ;) szkoda, że nie wiedziałam, że wygram go potem w konkursie i mi się zdublują buteleczki XD

I co, wybieracie sreberko czy złotko z serii JJ? Podobają Wam się te łososiowe akcenty w nim? 

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Isadora, Wonder Nail, Wide Brush nr 652 "Gold Sparkles"

Nie wiem czy poprawnie zapisałam w tytule notki serię, nigdy nie miałam lakierów z Isadory i nie jestem pewna jak to funkcjonuje : > Ostatnio nosiłam na paznokciach złotko od Hean (dużo lepiej wygląda przy opalonej skórze!) i znów miałam ochotę na paznokcie "na bogato" i żeby się nie powtarzać postanowiłam wypróbować Isadorę.


w słońcu:
 w cieniu:
 w bardzo kiepskim oświetleniu wewnątrz mieszkania (ale moim zdaniem widać tutaj jego urok :)

Kolor tego lakieru to oczywiście złotko, raczej chłodne, a przynajmniej chłodniejsze niż to ww. od Hean. Może patrząc na buteleczki tego nie widać, ale na paznokciach widzę różnicę. A może to tylko jakieś subiektywne odczucia? Muszę zrobić im porównanie ;) Konsystencja dość przyjemna, ale trzeba trochę więcej go nabrać na pędzelek żeby "dojechać" do końca paznokcia. Pędzelek, jak widać na zdjęciu, jest szeroki, co dla mnie jest minusem - przy moich wąziutkich paznokciach się nie sprawdza i brudzi skórki po bokach. Mam jeszcze z tej serii ostrą fuksję, nie wiem jak sobie z tym poradzę. Do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw, czas schnięcia w porządku (ale utwardzania już nie do końca, niestety w tym przypadku muszę to rozróżnić).

Cena to ok. 25-35 zł za 6 ml.

___________

Dostałam również w ostatnim czasie dwie paczki :)

Pierwszą z nich od firmy Donegal, a w niej:
- Zmywacz do paznokci w żelu o zapachu mango (jeszcze nie używałam, ale strasznie mnie ciekawi ta konsystencja)
- całopaznokciowe naklejki, niby wiem, że be i fe, ale podobnie jak Hatsu sama muszę pomacać i przekonać się na własnej skórze (no może paznokciach :>)
- papierowy pilniczek



W drugiej paczce, od Golden Rose, znalazłam nowości, które wprowadzają na rynek (ach, wszystkie z szerokimi pędzelkami, no ale zobaczymy):
- lakier z serii Rich Color Nail Lacquer nr 19 (ale się namęczyłam w fotoszopie żeby kolor był choć podobny do tego w rzeczywistości, mój aparat sobie ubzdurał, że to niebieski, a nawet błękitny :D)
- Quick Dry Top Coat (no fajnie, fajnie, już dawno skończyło mi się Seche Vite, zobaczymy ;>)
- Gel Look Top Coat



A Wy co ostatnio nosicie na paznokciach? Mnie ostatnio tak wzięło na to złoto, że jakoś nie mam ochoty malować paznokci niczym innym :>

środa, 1 lutego 2012

Hean, Colour Obsession nr 612 "Gold"

Uff, ostatni egzamin już za mną więc mogę tu wrócić bez wyrzutów sumienia;)

Dzisiaj zaprezentuję Wam drugi lakier od Hean - złotko ;) w głosowaniu "który kolor pokazać jako pierwszy" zajął drugie miejsce. 


  w słońcu:

z lampą:
w cieniu:

Kolor tego lakieru to oczywiście złotko - raczej żółtawe. Może mniej niż na zdjęciach, ale jednak. Podoba mi się jego foliowe (? jeśli się mylę, to mnie poprawcie; nie jestem od tego specjalistką i zawsze wspomagam się tym postem) wykończenie, jeszcze nie miałam podobnego lakieru ;) Konsystencja jest bardzo przyjemna, podobnie jak u poprzednika. Do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw. Czas schnięcia w normie, albo nawet poniżej. Pędzelek, również podobnie jak u poprzednika, trochę przykrótki, ale wygodny ;) w sumie to jest niewygodny do malowania całej płytki, ale łatwiej się nim manewruje przy skórkach. 
Cena to 4,99 zł za 7 ml. 

Oczywiście minus za dostępność :P 
Kosmetyki można zamówić tu, a tutaj jest lista miejsc, gdzie można je znaleźć stacjonarnie.

Lakier świetnie się wpasowuje w karnawałowe klimaty i myślę, że w połączeniu z kobaltowym bratem stworzą udany duet :)


Produkt ten otrzymałam do recenzji, ale zapewniam Was, że nie wpływa to na jej treść. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...