Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

Jesienna kratka

Witam serdecznie :)!

Trochę stęskniona, trochę za namową moich najbliższych (:*) oraz Pauliny, postanowiłam tutaj wrócić, choć przyznam, że po takiej przerwie jest mi trochę głupio. Myślę, że wytłumaczenie co się ze mną działo przez ten czas znajdzie się w kolejnej notce - w tej przychodzę spontanicznie, z wzorkiem, który stworzyłam wczoraj, przed wyjściem na kawę. Zainspirowana kraciastym wzorem spódniczki postanowiłam pozostać jeszcze w klimatach jesieni (a chyba właśnie z tą porą roku tego typu krata kojarzy mi się najbardziej). Coś czuję, że niebawem spadnie pierwszy śnieg, a wtedy zapewne zawładną mną i moimi paznokciami zimowo-sweterkowe wzorki, które są zdecydowanie moimi ulubionymi klimatami w ciągu całego roku ♥. 

 Pierwsze zdjęcie zrobiłam z lampą, kolejne w lichym świetle dziennym.

Ta piękna, głęboka czerwień to China Glaze # 192 High maintenance. Czarny lakier to jak zwykle Wibo, Express Growth # 34 - moja ulubiona i najbardziej dostępna czerń, która nadaje się i do malowania, i do stemplowania. /Choć w sumie to nie jestem pewna, ta seria jest jeszcze dostępna? Dawno nie myszkowałam w szafie Wibo pod kątem lakierów/. Stemple odbiłam z płytki Essence - aż dziw, że nie znalazłam fajnej kratki na innych płytkach, których przecież mam całe mnóstwo ;). Tutaj możecie zobaczyć jak ta sama kratka wygląda w innym wydaniu kolorystycznym. Kokarda pochodzi z tej samej płytki. Całość pokryłam oczywiście top coatem. 

Co myślicie? Jak na stemple zrobione po tak długim czasie paznokciowego lenistwa to muszę przyznać, że wypadły naprawdę nieźle :).

sobota, 22 grudnia 2012

Czapka bądź zadek Św. Mikołaja ;)

Dzisiaj pokażę Wam drugi świąteczny mani, który brał udział  w konkursie na fanpage'u Golden Rose. Tym razem bardziej mikołajowo niż świątecznie, ale chyba nadal w klimacie. Aaach, zaznaczam, że na serdecznym paznokciu znajduje się czapka Mikołaja, a nie Mikołaj tyłem XD (jak to stwierdziła moja koleżanka :D)


Ostra czerwień w tle to Virtual, Fruit Cocktail Vinylmania - 145 Strawberry Kiss ostemplowany wzorkami z płytek Konad m71 oraz Essence. Srebrne sześciokąty widoczne na kokardkach wyłowiłam z lakieru Golden Rose, Jolly Jewels nr 102. CZAPKĘ (! :D) namalowałam farbkami akrylowymi, a za czapką znajduje się  Lovely z serii Color Mania nr 323. Całość utrwaliłam oczywiście topem Gel Look od GR. 

Jak pewnie zauważyłyście, blog jest po małym remoncie :> Co o tym myślicie? 
Mam nadzieję, że Wam się podoba, bo mimo sentymentu do poprzedniego wyglądu, potrzebowałam zmiany.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Gold stars

Tak jak zapowiedziałam, ostatni gwiazdkowy mani zrobiłam w złoto-czarnej wersji. Tym razem jednak gwiazdki znalazły się na wszystkich pazurkach ;) Złotko (IsaDora,Wonder Nail, Wide Brush - 652 Gold Sparkles) wydawało mi się zbyt jasne, na dodatek miałam w planach imprezę więc postanowiłam zaszaleć ;p Wzorek pochodzi z płytki essence (bez oznaczenia), na kciuku dorobiłam jeszcze kropki sondą, żeby zwiększyć zasięg wzorka. Wysychające złotko pokryłam topem Quick Dry, a po naniesieniu gwiazdek dołożyłam Gel Look od GR. Całość trzymała się w idealnym stanie przez 4 dni, potem zmyłam. 
Obiecuję, że to już ostatnie nie-świąteczne zdobienie w nadchodzącym czasie :> 

Która wersja gwiazdek bardziej Wam się spodobała? 
Zdobicie już paznokcie w świątecznym klimacie? 

środa, 12 grudnia 2012

Twinkle, twinkle, little star...

Musiałam szybko wypróbować nowy GR do stempli i nie wiem czy sięgnęłam po wzór gwiazdki ze względu na zaplanowaną wcześniej kolorystykę i ona najbardziej mi podpasowała, czy dlatego, że gdzieś w podświadomości były gwiazdki, które pokazywała dopiero co hatsu :D... 

Na miętce z Eveline, Colour Instant nr 625 (to naprawdę miętka, niestety aparat widzi ją bardziej niebiesko ;p) odbiłam gwiazdki z płytki essence przy pomocy GR z serii Rich Color nr 16 i dodałam parę kropek sondą na kciuku (żeby zwiększyć zasięg wzorka). Całość pokryłam topem Gel Look od GR. Mani zajął kilka chwil, ale muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. Myślę, że w złoto-czarnym wydaniu będzie wyglądał świetnie... oj na pewno to sprawdzę!


A mnie znów dopada jakieś paskudne przeziębienie... Macie jakieś domowe, sprawdzone sposoby, dzięki którym nie dajecie się chorobie? :D

piątek, 2 listopada 2012

Stemplowo, różowo-fioletowo

Fioletowy lakier z Delii (seria Coral Prosilk, numeru nie pamiętam, uzupełnię wkrótce :D) ostemplowałam pięknym Essiakiem nr 791 "Sure Shot", który dostałam od wspaniałej Obsession (a tak btw to myślę, że niebawem przyjdzie czas na jego solówkę ;* tylko żebym znalazła dobre światło na obfocenie go!). Całość utrwaliłam topem Gel Look od Golden Rose. Wzorek pochodzi z płytki Essence (bez oznaczenia). Niestety mocno rzuca się w oczy to, że jest zbyt wąski (albo ja mam za szeroki paznokieć na kciuku ;p), ale nic na to nie poradzę i nie mam zamiaru z tego powodu przestać go używać ;)


Ach, po powrocie do domu zauważyłam na paznokciach mojej Mamy cudny lakier, który na Jej paznokciach wyglądał obłędnie! Szkoda tylko, że na moich  (w otoczeniu bladej skóry) już nie... wyglądał na nich jakoś tak niezdrowo i dziwacznie :< dlaczego moim dłoniom nie służą ciepłe fiolety i róże -.- / lakier to GR z serii Classic Glamour nr 144

 A Wy widzicie różnicę między wyglądem Waszych dłoni w zależności od temperatury użytego koloru lakieru? Wolicie ciepłe czy chłodne barwy? Mnie ciepłe barwy się bardzo podobają, ale kolejny raz utwierdziłam się w tym, że moje dłonie ich nie lubią ;p


Przy okazji chciałam Was zaprosić na rozdanie u Kamili:

czwartek, 27 września 2012

Jesienne muffiny + wizyta u fryzjera

Powoli i ostrożnie wpuszczam jesień na moje paznokcie ;) Pomalowałam paznokcie moim dawnym ulubieńcem czyli Catrice - Sydney z limitki Big City Life i zachciało mi się postemplować. Postawiłam na rozmnożoną muffinkę z płytki essence, całość przypomina mi trochę papier do pakowania prezentów. Pierwszy paznokieć w pewnym sensie celowo wygląda jak wygląda, a dlaczego - dowiecie się w następnym poście ;) tymczasem nie zwracajcie na niego uwagi. 


Chciałam Wam podziękować za wszystkie słowa pod poprzednią notką. I za te dotyczące moich włosów (:*) i za te zawierające cenne rady. Tym z Was, których także dotyka problem wypadania włosów życzę wygrania tej walki. Ja dzisiaj poczyniłam kolejny krok na drodze do zwycięstwa, czyli wizytę u fryzjera. Włosy są teraz dużo lżejsze i zdrowsze. A tak poza tym lubię, gdy na zimę są krótsze.

bez flesza/z fleszem
ale mam pasemka od słońca ;o moje włosy nigdy nie były farbowane

Na koniec zostawiłam kilka nowości, czyli:
- okulary z firmoo ;) niebawem będziecie mogły mnie w nich zobaczyć

- pamiątka z Zakopanego, czyli mój pierwszy lakier firmy Flomar ;)


- urocze papilotki na muffiny, którym nie mogłam się oprzeć! wiecie jaką mam słabość do kropek... ;) / Pepco
A jutro wybieram się do Rossmana zapolować na szalone promocje ;) na oku mam krem do twarzy z Alterry (z aloesem) i maskę do włosów z granatem - to moje priorytety, ale jak te zakupy się skończą to okaże się jutro ;) 

PS Jest Was już tutaj 505 obserwatorek! Z tego miejsca witam wszystkie nowe czytelniczki! Cieszę się,  że postanowiłyście zostać tutaj na dłużej i mam nadzieję, że Wam się tutaj podoba :) a Wam, stałym bywalczyniom, dziękuję za to, że po prostu jesteście :* Całuję gorąco wszystkie z Was!

niedziela, 23 września 2012

Paznokciowy Projekt Finish: wykończenie perłowe

Uff, a jednak nie spóźniłam się z tym tygodniem. Wróciłam w nocy, ale wszystko odespałam i dzisiaj postanowiłam poskromić koszmarną perełkę. Ostatnią warstwę lakieru Magic Visage Glamour (bez numerka) nałożyłam gąbeczką żeby zminimalizować widoczność pociągnięć pędzelkiem. Niestety nie zauważyłam, że na serdecznym daleko do pełnego krycia, ale to wszystko i tak zaraz idzie do zmycia. Stempelki to lakier Catrice Sydney z limitki Big City Life odbity z płytki Essence (bez oznaczenia). Ja uciekam się rozpakować (dopiero ;P), a później nadrobię zaległości na Waszych blogach. 


Pazurki te zostały wykonane w ramach akcji:

sobota, 22 września 2012

Disco błysko w wersji light

... czyli potwierdzenie moich słów z tej notki, że lubię błyszczeć, ale z umiarem ;) Tym razem jest to ciemna i bardziej odważna wersja błyskotek, myślę, że świetna na imprezę. Jest to stare zdobienie i niektóre z Was mogą je pamiętać z wizazowego konkursu. Niestety ostatnio nie napstrykałam nowych zdjęć, więc ratuję się zapasami ;)

Czarny lakier to Wibo, Extreme Nails nr 49 - muszę przyznać, że mam go już bardzo długo, a nadal świetnie się spisuje. Kryje po pierwszej warstwie (!) i mimo upływu czasu nie zgęstniał, więc gdy dobiegnie jego kres to na pewno kupię następną buteleczkę. Błyskotka na serdecznym to Hello Holo od Essence (pożyczony od Asiuli :*), na którym odbiłam stempelek z płytki, również od Essence, nr 09. 



Post został dodany automatycznie. Ja w tym momencie pewnie szwędam się gdzieś po Tatrach ;)

wtorek, 21 sierpnia 2012

Smart Girls Get More nr 46 oraz stempelkowa próba nowego GR

Dawno nie było tutaj lakierów tej firmy, ten jest ostatni :) Nie powiem żeby mi się do niego śpieszyło (nie przepadam za bielą na paznokciach, a przy takim wykończeniu to już na pewno nie w wersji solo), ale w końcu jest.


w słońcu:

w świetle dziennym:

z lampą i pod światło:

Dla ciekawskich: krycie lakieru - warstwa po warstwie:
(klik w zdjęcie dla powiększenia) 















Kolor tego lakieru to czysta biel. Konsystencja jest dość rzadka, przez co krycie po pierwszej warstwie trochę mnie przeraziło. Na (nie)szczęście (;p) po trzeciej warstwie uznałam, że jestem zadowolona (gdybym chciała go nosić solo to pewnie bym jeszcze marudziła, ale jako baza pod stempelek było okej). Pędzelek typowy dla lakierów tej firmy - krótki, ale wygodny. Czas schnięcia nie do końca zadowalający (a zwłaszcza utwardzania), ale nie tragiczny.

Cena to 4,99 zł za 5,5 ml. Lakiery firmy Smart Girls Get More są do kupienia w Textil Marketach. Mapa tych sklepów znajduje się TUTAJ.

Może ten konkretny lakier mnie nie zachwycił, ale na inne kolory naprawdę warto zwrócić uwagę :) Ja najbardziej polubiłam się z nr 49, nr 51 oraz nr 48. 

Produkt ten otrzymałam do recenzji, ale zapewniam Was, że nie wpływa to na jej treść.


Przy okazji białych paznokci, na które, jak już wspominałam, nie miałam ochoty w wersji solo postanowiłam wypróbować jak sprawdzi się nowy lakier Golden Rose z serii Rich Colour do stempelków... i muszę przyznać, że jest idealny  (konsystencja i pigmentacja!)  :) Widać to dokładnie na serdecznym paznokciu, na którym wzorek odbił się znakomicie. Pozostałe ja skopałam :P

EDIT: Oj... zapomniałam pobawić się kolorami w programie graficznym, możecie zatem zobaczyć jak mój aparat widzi ten lakier :P


niedziela, 12 lutego 2012

Tydzień piąty: paski

Panikowałam przed tygodniem tęczy, bo się bałam malowania pasków... no więc teraz to już w ogóle :P Nie mam żadnego cienkiego pędzelka i już pomyślałam, że się poddam, ale przypomniałam sobie, że na ostatnio kupionej blaszce do stempelków (klik) jest motyw paseczków ;) Uff... 

Efekt bardzo delikatny, ale o to mi chodziło :) 
Aha, udajemy, że nie widzimy braku paseczków na kciuku :P tzn. tego, że wzorek był "za krótki" ;)


Lakiery, których użyłam: Essence 04 Ice eyes baby, biały GR nr 104 + ww. płytka essence

Pazurki te zostały wykonane w ramach akcji:  
 

wtorek, 17 stycznia 2012

Essence 04 Ice eyes baby z limitowanej edycji Crystalliced

Gdy tylko zobaczyłam ten lakier na blogu u Laindise to od razu zapragnęłam pobiec do Natury i go kupić. Tak też się stało - pobiegłam do Natury, ale go nie było. 

Zrobiłam jednak błąd, bo pobiegłam nie do tej Natury, co trzeba. Dzielę je na dwie kategorie: "te w centrum" - jest tam raczej blisko, zawsze po drodze, ale jest w nich dużo ludzi i zawsze wszystko jest tam wykupione :P (zwłaszcza jeśli chodzi o limitki) oraz "te na uboczu" są zazwyczaj dalej, trzeba znaleźć sobie chwilę, by się tam wybrać, ale jest tam mało ludzi i wszystko jest na półkach :)
Poszukiwania tego lakieru zaczęłam właśnie od tej Natury z I kategorii, więc to było do przewidzenia, że go tam nie znajdę. Ale nadzieja matką głupich. :D

Po kilku dniach w wolnej chwili wybrałam się do Natury z tej II kategorii i oczywiście lakier kupiłam. Z tej limitki było dosłownie wszystko, ale trwając w postanowieniu, że przyjechałam tylko po ten jeden lakier nie patrzyłam na inne cudeńka :) Skusiłam się jeszcze na niebieską odżywkę z my secret do brwi i rzęs, którą wychwalała sophie czerymoja, bo moja poprzednia jest już na wykończeniu. Och, jak się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że jest  w promocji (5,99 zamiast 8,99 zł). Och... a jak mi zrzedła mina, gdy (w domu już) zobaczyłam na paragonie cenę 8,99 zł... :/ No ale, że do tej Natury mam dość daleko to nie chciało mi się znów tam jechać i kłócić się o te 3 złote... mam nauczkę, by zawsze być czujnym.

No ale wracam do lakieru :) 

Nie zwracajcie uwagi na przesuszone skórki, które są efektem tego, że zapomniałam z domu rękawiczek.

(zachęcam do powiększania zdjęć i szukania białego shimmeru, który nie chciał się sfotografować)

  z lampą:


w dziennym świetle:

 w sztucznym świetle:



Kolor tego lakieru to taki zmrożony błękitny (powiedziałabym nawet, że z małą domieszką szarości) z białym shimmerem. Całość kojarzy mi się jak najbardziej z zimą oraz iskrzącym śniegiem na mrozie. Konsystencja lakieru jest dość rzadka, a pędzelek mało wygodny. Do pełnego krycia potrzeba trzech warstw (no, może dwie grubsze dałyby radę). Czas schnięcia lekko ponad przeciętną.
Cena to 8,99 zł za 8ml.

Jakościowo ten lakier nie należy do najlepszych, ale mimo wszystko nie żałuję zakupu, bo jego kolor szalenie mi się podoba :) lubię aktualną porę roku, więc fajnie jest mieć coś zimowego na paznokciach. 

_______

Zima kojarzy mi się z delikatnymi płatkami śniegu oraz misternymi wzorami na szybach wykonanych przez mróz, więc i ja dodałam coś delikatnego na ten lakier: 


Do stempelków użyłam białego lakieru GR nr 104 oraz blaszki konada m71.

środa, 4 stycznia 2012

Essence, colour&go nr 78 "blue addicted"

Dzisiaj pokażę Wam lakier, którym kusiły (i w końcu skusiły) mnie Wasze blogi od bardzo dawna :> 
Gościł na moich na paznokciach w sylwestrową noc (i pięknie pasował do spódniczki!).



Paznokcie najpierw pomalowałam dwiema warstwami miss selene nr 150. 

w świetle dziennym:

 w słońcu:

 w sztucznym świetle:

 z lampą:

Jak już wspomniałam lakier nałożyłam na inny, ale nie wiem czy było to konieczne :) Jest bardziej kryjący niż myślałam, na zdjęciach 2 warstwy. Ma śliczny głęboki niebieski, a nawet już granatowy kolor. W żelkowej bazie mamy zatopiony niebieski i zielony brokat różnej wielkości oraz malutkie ośmiokąty również w tych dwóch kolorach. Jak dla mnie super! Konsystencja lakieru przyjemna, pędzelek dość mały, co ułatwia manewrowanie po paznokciach i w miarę równomierne rozprowadzanie ośmiokątów. Czas schnięcia w normie.
Cena to 5,49zł za 5ml.


________

Wygrałam jedną z nagród w urodzinowym rozdaniu na blogu one little smile :) Nie ukrywam, że Paula tą informacją poprawiła mój dzisiejszy, nie najlepszy humor :>
 
Teraz ta gorsza informacja: chyba na trochę zniknę, a przynajmniej mam taką nadzieję (muszę się uczyć). Niestety podejrzewam, że blogowy nałóg da o sobie znać i mimo tego, że nie powinnam to i tak będę tu zaglądać. 
A przynajmniej do Was ;)

EDIT: Oczywiście mam na myśli jakiś tydzień a nie miesiąc jeśli chodzi o moją nieobecność :>
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...