w słońcu:
w cieniu:
w bardzo kiepskim oświetleniu wewnątrz mieszkania (ale moim zdaniem widać tutaj jego urok :)
Kolor tego lakieru to oczywiście złotko, raczej chłodne, a przynajmniej chłodniejsze niż to ww. od Hean. Może patrząc na buteleczki tego nie widać, ale na paznokciach widzę różnicę. A może to tylko jakieś subiektywne odczucia? Muszę zrobić im porównanie ;) Konsystencja dość przyjemna, ale trzeba trochę więcej go nabrać na pędzelek żeby "dojechać" do końca paznokcia. Pędzelek, jak widać na zdjęciu, jest szeroki, co dla mnie jest minusem - przy moich wąziutkich paznokciach się nie sprawdza i brudzi skórki po bokach. Mam jeszcze z tej serii ostrą fuksję, nie wiem jak sobie z tym poradzę. Do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw, czas schnięcia w porządku (ale utwardzania już nie do końca, niestety w tym przypadku muszę to rozróżnić).
Cena to ok. 25-35 zł za 6 ml.
___________
Dostałam również w ostatnim czasie dwie paczki :)
Pierwszą z nich od firmy Donegal, a w niej:
- Zmywacz do paznokci w żelu o zapachu mango (jeszcze nie używałam, ale strasznie mnie ciekawi ta konsystencja)
- całopaznokciowe naklejki, niby wiem, że be i fe, ale podobnie jak Hatsu sama muszę pomacać i przekonać się na własnej skórze (no może paznokciach :>)
- papierowy pilniczek
W drugiej paczce, od Golden Rose, znalazłam nowości, które wprowadzają na rynek (ach, wszystkie z szerokimi pędzelkami, no ale zobaczymy):
- lakier z serii Rich Color Nail Lacquer nr 19 (ale się namęczyłam w fotoszopie żeby kolor był choć podobny do tego w rzeczywistości, mój aparat sobie ubzdurał, że to niebieski, a nawet błękitny :D)
- Quick Dry Top Coat (no fajnie, fajnie, już dawno skończyło mi się Seche Vite, zobaczymy ;>)
- Gel Look Top Coat
A Wy co ostatnio nosicie na paznokciach? Mnie ostatnio tak wzięło na to złoto, że jakoś nie mam ochoty malować paznokci niczym innym :>









