piątek, 17 lutego 2012

Hean, Mega Colour nr 433

Witam Was Kochane :)
Dzisiaj będą trochę nietypowe zdjęcia, bo nie miałam pomysłu na ten lakier, który okazał się być lakierem do frenczu (który nie jest moją mocną stroną - nigdy go nie robię, więc nie mam doświadczenia z tego typu lakierami - będzie więc krótko).
Paznokieć z odżywką niech będzie traktowany jako goły - zrobiłam to dla porównania jak wygląda paznokieć przed i po pomalowaniu lakierem Hean. 

 w świetle dziennym:
z lampą:

Kolor tego lakieru to bledziutki, mleczny róż, który nadaje paznokciom fajny, zdrowy wygląd. Konsystencja jest bardzo przyjemna, pędzelek krótki, ale wygodny. Co do krycia - nie ma o czym mówić przy frenczu, bo go nie będzie ;) Pokazuję Wam opcję jednej i dwóch warstw - jak kto woli, ale mnie osobiście podoba się bardziej jedna warstwa, bo wygląda naturalniej. Czas schnięcia poniżej normy, lakier schnie naprawdę szybko.
Cena to 3.99 zł za 6 ml.

Jak zwykle minus za dostępność :P 
Kosmetyki można zamówić tu, a tutaj jest lista miejsc, gdzie można je znaleźć stacjonarnie.
 

Produkt ten otrzymałam do recenzji, ale zapewniam Was, że nie wpływa to na jej treść.
 

poniedziałek, 13 lutego 2012

Bardziej elegancko

Po tych wszystkich kropkach, słodkich wzorkach i tęczach miałam dość już takich radosnych motywów na paznokciach, więc zrobiłam sobie coś bardziej eleganckiego ;) 
Wzorek ku mojemu zaskoczeniu świetnie się odbił, a bałam się, że będzie problematyczny.

Użyłam lakieru Eveline Holografic Shine nr 420, którego jeszcze Wam nie pokazywałam (ale niebawem to nastąpi ;) oraz blaszki konada m71 wraz z czarnym lakierem essence do stempelków.



w cieniu:


w słońcu:

PS Nawet nie wiecie jak trudno było mi wymyślić (nawet ten banalny) tytuł notki, jeśli nie jest on nazwą przedstawianego lakieru... :P

Nowa zakładka: wymianka ;)

Od jakiegoś czasu ta zakładka widnieje już wśród innych, ale była pusta. Ciągle zapominałam zrobić zdjęcia więc uzupełnienie jej odkładało się w czasie. 
Dzisiaj już jest w pełni gotowa, więc... zapraszam ;)


niedziela, 12 lutego 2012

Tydzień piąty: paski

Panikowałam przed tygodniem tęczy, bo się bałam malowania pasków... no więc teraz to już w ogóle :P Nie mam żadnego cienkiego pędzelka i już pomyślałam, że się poddam, ale przypomniałam sobie, że na ostatnio kupionej blaszce do stempelków (klik) jest motyw paseczków ;) Uff... 

Efekt bardzo delikatny, ale o to mi chodziło :) 
Aha, udajemy, że nie widzimy braku paseczków na kciuku :P tzn. tego, że wzorek był "za krótki" ;)


Lakiery, których użyłam: Essence 04 Ice eyes baby, biały GR nr 104 + ww. płytka essence

Pazurki te zostały wykonane w ramach akcji:  
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...