Dzień dobry (albo i nie taki dobry... nie ma to jak ferie z grypą żołądkową :c)
Mam dzisiaj dla Was ostatni już lakier Hean z serii Colour Obsession - pomarańczowy FLUO.
w słońcu:
z lampą:
Kolor tego lakieru to taka mechaniczna pomarańcza;) a może marchewka? Taaak, kolor chyba najbardziej kojarzy mi się właśnie z marchewką, przynajmniej w słońcu. Na zdjęciu z lampą widać, że faktycznie jest dość jaskrawy. Generalnie wiosenny i pozytywny;) Konsystencja lakieru już nie taka wspaniała jak u poprzedników, ale zła wcale też nie jest. Czas schnięcia raczej mieści się w normie. Do pełnego krycia potrzeba standardowo dwóch warstw. Pędzelek charakterystyczny dla całej serii - krótki, ale chyba już się zaczęłam do niego przyzwyczajać;) Łatwo się nim manewruje w okolicy skórek.
Cena to 4,99 zł za 7 ml.
Tradycyjnie minus za dostępność :P
Podsumowując jest to fajny lakier w fajnej cenie.
Gdybym nie używała wcześniej kobaltowego i złotego lakieru z tej serii to pewnie byłabym mniej surowa, bo lakier jest w porządku, ale po prostu przy poprzednikach, które mnie zachwyciły spodziewałam się czegoś równie wspaniałego ;)
Produkt ten otrzymałam do recenzji, ale zapewniam Was, że nie wpływa to na jej treść.

















